Szukaj w internecie i zarabiaj




Rób zakupy i zbieraj fundusze

      

Co robimy?

Patroni medialni

Wspieramy

Zbieramy fundusze

Sklep z gadżetami

      

Czy Chopin musiał zmagać się z biurokracją podczas swojej emigracji ?

Ostatnio zastanawiałam się czy Chopin tez musiał borykać się z biurokratycznym systemem podczas swojej emigracji. Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że z roku na rok jest coraz więcej 'form' do wypisywania, coraz więcej dokumentów do noszenia, coraz więcej stresu.
Tydzień temu, pani A. oraz moja skromna osoba wybrałyśmy się do Lutońskiego urzędu miasta w celu wpisania się na listę osób ubiegających się o mieszkanie socjalne. Ja osobiście przywykłam już do spędzania dwóch i pół godziny w poczekalni, niestety dwuletni syn pani A. niestety nie, i zniecierpliwiony doprowadzał urzędników do białej gorączki. Ogłuszone krzykami małego zostałyśmy poproszone do biurka nr 2 tylko po to, aby przemiła urzędniczka, ciągle jeszcze przeżuwająca swój lunch, mogła umówić nas na kolejne spotkanie za dwa dni. Podsumowanie: 2,5 godz. gry na telefonie komórkowym w węża, roztrzęsiona matka, zasmarkany i głodny dwulatek.
Następnego dnia, mile zaskoczone nie musiałyśmy tak długo czekać na rozmowę z urzędnikiem, tym razem przy biurku nr 5. Podczas półgodzinnej rozmowy, podczas której zebrano od nas różnego rodzaju informacje, nie uzyskaliśmy żadnej porady a mianowicie z listą zawierającą kilkanaście wymaganych dokumentów zostałyśmy umówione na kolejne spotkanie.
Podsumowanie: 45 min, cała historia 5-letniej emigracji pani A. w małym paluszku.
Parę dni później na kolejnej wizycie w „Zegarze” powtarzanie tych samych informacji, tym razem z potwierdzającymi historie dokumentami tj: P45, P60, list z agencji mieszkaniowej, Home Office, Tax Credit, itp... 15 minut zmarnowane ponieważ przemiłej pani urzędniczce ktoś zablokował dostęp do komputera. Po wielkich „Ah sorry” i „ Oh I am so so sorry” urzędniczka zaczęła biegać od biurka do biurka, zaliczając kolejne teczki z formami, kserując paszporty, skanując listy, dopytując się kolegów gdzie się podział kosz na śmieci, aż w końcu cała czerwona opadając na krzesło powiedziała:
- Dlaczego nie zrobiła pani karty rezydenta? Posiadając taką niebieską książeczkę nie byłoby tyle zachodu, a w pani przypadku nie mamy wystarczających dokumentów aby można udowodnić pani 5-letni pobyt w Anglii.
W tym momencie poczułam, że opuszczają mnie wszelkie siły, że bezsensownie zmarnowałam trzy dni ze swojego życiorysu. Okazało się, ze pani A. rzeczywiście posiada „niebieska książeczkę” w mieszkaniu w dolnej szufladzie. Zostałyśmy umówione na kolejna wizytę za tydzień, z konieczną obecnością książeczki. Podsumowanie: 3 dni zmarnowane, o jedno śniadanie mniej z powodu porannej wizyty w urzędzie, palpitacje serca matki- maluch wybiegł z budynku podczas podpisywania dokumentów.

Pytanie: Czy Chopin też miał tak przerąbane?
Dobra rada: Jak najszybciej złóż aplikację o status rezydenta.

O rezydenturę w Wielkiej Brytanii może ubiegać się każdy Polak, który przepracował co najmniej 12 miesięcy i jest zarejestrowany w Home Office w ramach Workers Registration Scheme (WRS). Osoba składająca podanie musi przepracować 12 miesięcy bez większych przerw. Jeżeli przerwa w zatrudnieniu potrwa dłużej niż 30 dni, okres pracy nalicza się od początku. Okres 12 miesięcy nie dotyczy osób samozatrudnionych. Będzie to tzw. rezydentura tymczasowa, zaś po kolejnych 4 latach można ubiegać się o status rezydenta stałego. Aby uzyskać status tzw. rezydenta tymczasowego należy wypełnić formularz EEA1. Razem z wnioskiem musimy przesłać kartę rejestracyjną i certyfikat zezwolenia na legalną pracę, uzyskane dzięki rejestracji w WRS, zaświadczenie o zarobkach za ostatnie 12 miesięcy, a także list od obecnego pracodawcy potwierdzający zatrudnienie. Posiadanie zezwolenia na rezydenturę, w postaci karty rezydenta nie jest obowiązkowe. Jest to tylko pisemne potwierdzenie prawa do pobytu i pracy w Wielkiej Brytanii.
Obywatelstwo. Już po pięciu latach zamieszkania i pracy na stałe w Wielkiej Brytanii można wystąpić o obywatelstwo brytyjskie, czyli o naturalizację.

Kamila - Active Polish Community, info@activepolish.co.uk

Porozmawiajmy o tym na Forum...

Bookmark and Share